informacje dla poszkodowanych
Jeżeli jesteś osobą poszkodowaną w wyniku wypadku, należy Ci się godziwe odszkodowanie i zadośćuczynienie, nawet jeżeli nie posiadasz swojego ubezpieczenia! Firma ubezpieczeniowa sama go nie zaproponuje, natomiast zrobi wszystko, aby odwlec jego wypłatę i tak postępować, aby wypłacić jak najmniej lub wcale. Natomiast my możemy temu zapobiec.
Świadomość polskiego społeczeństwa dotycząca praw, jakie „nabywamy” w momencie, gdy zostajemy poszkodowani w wyniku wypadku jest praktycznie zerowa. Firmy ubezpieczeniowe to bardzo wykorzystują.
Wiadomo: skoro wypadek się już zdarzył, tego się już nie cofnie. Ale zawsze istnieje możliwość ulżenia ofiarom, ich rodzinom przynajmniej ze strony finansowej, która jest przecież bardzo ważna. I nie można tu liczyć na dobroć i uprzejmość firm ubezpieczeniowych, którym zależy tylko na swoich zyskach.
Z tytułu odpowiedzialności cywilnej sprawcy wypadku można starać się o odszkodowanie z tytułu strat majątkowych, uszczerbku na zdrowiu, zwrotu poniesionych kosztów związanych z wypadkiem – również przez rodzinę osoby poszkodowanej, utraconych zarobków, przekwalifikowania zawodowego czy też renty. Można także starać się o tzw. zadośćuczynienie, tj. wynagrodzenie za doznaną krzywdę i ból. To wszystko należy się osobom poszkodowanym z litery prawa. Firmy ubezpieczeniowe robią wszystko, aby wypłacić poszkodowanym jak najniższe odszkodowanie albo najlepiej nie wypłacić wcale. Wykorzystują rozpacz, bezradność i nieznajomość przysługujących praw przez ofiary wypadków.
Nadrzędnym celem firm ubezpieczeniowych jest zysk wynikający z jednej strony z sumy zebranych składek ubezpieczeniowych, a zograniczania kosztów z drugiej. Nic nadzwyczajnego – tak działa każdy biznes. Cięcia kosztów w działalności ubezpieczycieli oznaczają także nieuzasadnione, poważne ograniczanie wysokości świadczeń należnych osobom poszkodowanym. O ich wielkości decyduje wiele czynników, czasem zupełnie nieracjonalnych – mogą to być, np.: wielkość żądanego odszkodowania i pewność, z jaką poszkodowany występuje z roszczeniem, grubość teczki z dokumentacją, skłonność poszkodowanego do podpisania ugody, bilans wpływów i kosztów (wypłaconych świadczeń odszkodowawczych) inspektoratu czy oddziału zakładu ubezpieczeń w bieżącym kwartale albo miesiącu, wiedza fachowa likwidatorów szkód, „uzdrowicielskie” zdolności lekarza orzecznika na komisji lekarskiej, itp.
O obronie przed takim traktowaniem poszkodowanego przez firmę ubezpieczeniową sprawcy wypadku można mówić tylko, gdy poszkodowany jest gotów użyć wszelkich dostępnych środków prawnych w obronie swoich interesów z powództwem cywilnym włącznie. Wtedy dopiero możemy mówić o równorzędnych pozycjach w rozmowach na temat pieniędzy z firmą ubezpieczeniową. W przypadku szkody na osobie, adresat roszczeń o odszkodowanie, czyli najczęściej właśnie zakład ubezpieczeń sprawcy wypadku, powinien od samego początku być tego świadomy.
Już samo użycie stosownego papieru firmowego do korespondencji przemawia skuteczniej niż słowa, prośby i groźby poszkodowanego, choćby znał on dokładnie wszystkie możliwe przepisy i procedury. Często zdarza się, że już sam taki „papier” na biurku w firmie ubezpieczeniowej powoduje od razu wypłatę zaliczki na poczet odszkodowania.
Nasza kancelaria za swoje usługi umożliwia zapłatę w formie prowizji, to jest określonego procentu z uzyskanych świadczeń, ustalonego w umowie z klientem. Oznacza to, że poszkodowany bez sięgania do własnego portfela może być reprezentowany przez prawnika specjalizującego się w sprawach o odszkodowania! Z drugiej strony, taki sposób rozliczeń gwarantuje nasze pełne zaangażowanie w sprawę oraz dodatkowe korzyści takie jak doradztwo, jak we właściwy sposób udokumentować poniesione straty i utracone korzyści, chroni przed ponoszeniem kosztów, jeśli brak jest szansy na wygranie sprawy. Sięgamy po każdą możliwość walki o dobro naszego Klienta dopuszczoną przez prawo. Ponadto umożliwiamy działanie nawet wtedy, gdy poszkodowany jest unieruchomiony, czyli prowadzimy obsługę również w domu Klienta oraz oszczędzamy ofiarom wypadku wiele czasu i często nieprzyjemnych kontaktów z likwidatorami szkód. Nasze czynności obejmują wszystkie etapy postępowania, od pomocy w przygotowaniu właściwej dokumentacji poprzez zgłoszenie szkody do właściwego adresata roszczenia, nadzorowanie poprawności przebiegu likwidacji szkody, aż po wypłatę pokrzywdzonej osobie satysfakcjonujących świadczeń na drodze polubownej ewentualnie, gdy zajdzie taka potrzeba, również na drodze sądowej.
Warto również pamiętać, iż samodzielne „potyczki” ze sprawcą wypadku bądź jego towarzystwem ubezpieczeniowym przy szkodzie osobowej często prowadzą do zamknięcia sobie drogi do uzyskania pełnego odszkodowania i zadośćuczynienia. A odkręcanie takich spraw, jeżeli to jest jeszcze możliwe, jest dużo bardziej skomplikowane i czasochłonne, niż prowadzenie sprawy od początku. Im szybciej rozpocznie się procedurę, tym pełniejszy materiał dowodowy można zgromadzić, skuteczniej można ograniczyć możliwości przeciągania w czasie procedur odszkodowawczych i ich komplikowania oraz tym lepsze rezultaty osiągnąć. Sprawiedliwość i wymiar sprawiedliwości to niestety dwie różne rzeczy. Osoba poszkodowana powinna pozwolić, aby reguły gry pracowały na jej korzyść.
Proponujemy zaraz po wypadku założyć zeszyt, który posłuży do zapisywania wszelkich ponoszonych wydatków, również kosztów przejazdów swoich, rodziny itp. Dobrze, aby zajęła się tym bliska osoba, nie sam poszkodowany. Ponadto należy zbierać wszelkie faktury. Na tej podstawie będzie dużo łatwiej dochodzić zwrotów tych kosztów. Natomiast samo odszkodowanie jak i zadośćuczynienie to już dalsza sprawa.
Ważna rzecz, o czym pewnie wiele osób nie wie: wsiadając do czyjegoś samochodu, np. kolegi z pracy, który zaofiarował się, że podwiezie nas dziś do domu, także jesteśmy objęci prawem do ewentualnego odszkodowania z tytułu OC samochodu kolegi, gdyby ten np. zajęty rozmową z nami spowodował wypadek, w którym ucierpimy.
Ponadto należy pamiętać, o odszkodowania możemy się starać np. gdy złamiemy nogę na śliskich schodach, które przecież do kogoś należą i o które ten ktoś powinien dbać, gdy ugryzie nas czyjś pies, czy w wielu, wielu innych wypadkach, gdy ucierpimy przez czyjeś działanie lud zaniechanie działania.
Z drugiej strony warto posiadać samemu ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. To daje ogromne poczucie psychicznego komfortu i zapobiega wielu sprawom sądowym, a przede wszystkim kosztom, które możemy ponosić do przysłowiowego "końca życia". Przecież nie tylko samochodem możemy zrobić komuś krzywdę. Może ją przez przypadek zrobić nasze dziecko drugiemu dziecku, nasz pies może pogryźć chociażby drugiego psa, na nartach czy rowerze możemy kogoś „rozjechać”, ktoś może się przewrócić na chodniku, którego odśnieżanie należało do nas i wiele, wiele innych wypadków, których nie sposób tutaj wymienić. Do tego dochodzą ubezpieczenia OC z tytułu wykonywanej działalności czy pracy. Przecież w każdym z wymienionych tu przypadków osoba poszkodowana może zażądać od nas zrekompensowania krzywdy. I ma do tego całkowite prawo. Trzeba pamiętać także o wysokości sumy ubezpieczenia OC, tak aby pokryło wszystkie ewentualne straty i roszczenia.
I nie jest to w żadnym przypadku reklama ubezpieczeń, tylko czysta logika – skoro mają być w razie wypadków wypłacane odszkodowania, które nie będą uszczuplać naszych kieszeni, to muszą wcześniej być zawarte odpowiednie ubezpieczenia.
Okres, w jakim możemy rozpocząć staranie się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie zasadniczo wynosi trzy lata od momentu wypadku.